piątek, 30 sierpnia 2013

27. Początek końca

~ W momencie śmierci bliskiego uderza człowieka 
świadomość niczym nie dającej się zapełnić pustki. ~ 
- Józef Tischner


            Bellatrix była bardzo dobra, musiałam to przyznać. Nie miałam z nią szans. Na początku szło mi nieźle, lecz po kilku minutach wytrąciła mi różdżkę z rąk. Uśmiechnęła się pokazując swoje krzywe, lekko żółte zęby, a w jej zapadniętych jeszcze oczach świeciły się ogniki szaleństwa i szczęścia. To trwało chwilę. Stałam bezbronna, jakby sparaliżowana. Nie wiedziałam co zrobić. Uciekać? – Zaklęcie i tak by mnie dopadło. Bez różdżki nie mogłam też się obronić. To miał być mój koniec. Stałam wyprostowana i dzielnie patrzyłam w oczy oprawczyni. Wiedziałam, że i tak nic mi nie pomoże.

niedziela, 11 sierpnia 2013

26. Piekło

~ Czasem nie wolno odpuścić i stanąć z boku, 
bo w życiu są sprawy dużo ważniejsze niż spokój. ~
- Eldo 

- Draco, co ty wyprawiasz?! Musimy uciekać! Czarny Pan... 
- Może zawładnąć światem! Mamo, muszę tam wrócić i walczyć. Przepraszam cię. Uciekaj. 
Chłopak spojrzał swojej matce głęboko w oczy. Wiatr rozwiał jej włosy, drzewa w pobliskim lesie szumiały, a ulice Hogsmeade były dziwnie puste. 
- Uważaj na siebie - odparła cicho. - I bądź dobrym człowiekiem. 
Nastąpiło ciche pyknięcie, a Narcyza Malfoy rozpłynęła się w powietrzu. Draco wiedział, że postąpił słusznie. 

piątek, 19 lipca 2013

25. W potrzasku

~ Jedną z najpotężniejszych przeszkód 
w budowaniu szczęścia jest zawiść. ~
- Bertrand Russell


Siedzieliśmy w Pokoju Wspólnym Gryffindoru. Czekaliśmy zniecierpliwieni na dwójkę, która miała nam wszystko wyjaśnić. Ron nie chciał pisnąć słowem. Zaraz potem mieliśmy iść do profesor McGonnagal, aby podpisać niezbędne papiery. 
Szybciej, George. 
- Mógłby się pospieszyć, obiecałem Dianie, że spędzimy ten dzień razem. W końcu są walentynki - odparł zdenerwowany Weasley, zaciskając mocniej palce na poduszce. 
Ginny obrzuciła go zaintrygowanym spojrzeniem, Harry bawił się palcami wyginając je, a ja grałam z Fredem w mugloskie karty, które ukradł swojemu tacie w czasie sprzątania poddasza. W tym momencie do środka weszła Diana, po czym usiadła na podłodze i westchnęła. 
© All rights reserved. Designed by grabarz from WioskaSzablonów. Powered by Blogger. | X X X X